Czy dasz radę?
Jak przejść przez straty i żałoby tego okresu
11/1/20256 min read
Droga,
trudny temat przed nami: strat, pożegnań, rozstań, żałoby, pustego gniazda...
Jeśli zaglądasz tu, podejrzewam, że jesteś w trakcie jednego z najpotężniejszych, a zarazem najbardziej niedocenianych procesów transformacji w życiu kobiety. Czujesz, że Twoje ciało zachowuje się odmiennie niż dotychczas, że energia płynie w nowym tempie, a może dom nagle zrobił się za cichy.
Być może żegnasz się z młodszą wersją siebie, z płodnością, z marzeniami, z pracą. Trudniej, niż kiedyś mierzyć się ze zmianami. Stajemy się bardziej emocjonalne i refleksyjne, bo zatrzymujemy się częściej i odzyskujemy kontakt z emocjami.
Jednak najtrudniejsze to żegnanie się z bliskimi, z którymi przemierzałaś życie, z którymi czas nabierał kolorów, wnosił poczucie sensu i celowości. Z którymi przechodziłaś najważniejsze momenty, okresy życia...
Wiedz jedno, zanim zagłębimy się w ten taniec zmian:
to, co czujesz, ma głęboki sens i nie odcinaj się od ich przeżywania.
W tych latach życie stawia nas przed doświadczeniem realnej straty.
Potrzebujemy pozwolić sobie na dotknięcie pustki, dać sobie prawo do przeżycia bólu rozstania... To jest czas żałoby i- o ile nie dotyka bezpośrednio śmierci bliskich, najcięższej, niepowrotnej- jest żałobą często niewidzialną przez innych, nieuznaną i przez to również trudną do przeżycia. Jednak właśnie w tym surowym doświadczeniu bólu może zrodzić się największa nadzieja i przemiana.
Zatrzymaj się więc na chwilę, oddychaj spokojnie, głęboko. Daj sobie moment uwagi, wsłuchania...
Jeśli to, co teraz czujesz, to smutek, tęsknota, złość, żal, frustracja, a czasem nawet palące uczucie zagubienia, brak celu to wiedz, że są to naturalne i uzasadnione reakcje na straty, które przeżywasz.
Uznaj swe emocje, nazwij je, bo to pomaga zmniejszyć intensywność przeżywania:
" Rozpoznaję lęk i smutek"... "Nie odnajduję obecnie poczucia celu"...
"Odczuwam tęsknotę"..."Przeżywam żal"... "Często pojawia się złość.."
Doświadczaj, lecz się z nimi nie utożsamiaj. To TY je przeżywasz, ale nie jesteś nimi... Nie scalaj się z nimi. Obserwuj…Masz prawo, by przez Ciebie przeszły rozmaite fale emocji i uczuć, ale- jak statek na wzburzonym morzu- poddaj się im, delikatnie nawigując, wypatrując brzegu.
Zobacz , co się będzie działo w Tobie.
Richard Gross, badacz żałoby, nazwał ten proces oscylacją. Mówi on o oscylowaniu między "orientacją na stratę" (gdy pozwalasz sobie poczuć ból), a "orientacją na odbudowę" (gdy budujesz nowe życie). Oba te ruchy są potrzebne i zdrowe.
Orientacja na stratę: To jest ten moment, w którym pozwalasz sobie poczuć ból. Opłakujesz to, co odeszło.
Orientacja na odbudowę: To jest naturalny ruch, gdy nabierzesz już sił- zaczynasz budować nowe życie.
Oba te ruchy są potrzebne i zdrowe. Im głębiej pozwolisz sobie poczuć stratę, tym bardziej autentyczne i mocne będzie to, co dopiero ma nadejść.
Nie ma skrótów. Żeby się odbudować, trzeba najpierw przyjąć, że coś się skończyło, że coś się przeżyło, ale to już za nami, by wejść na nowa ścieżkę, z pełną wdzięcznością i uznaniem.
Zacznij od łagodności.
I nie zapomnij w trakcie zmian o łagodności wobec siebie.
Życzę Ci, byś dała sobie pełne, bezwarunkowe pozwolenie na żal i przeżywanie. Kiedy ten ból zostanie przyjęty, dopiero wtedy nabierzesz siły, by sięgnąć po narzędzia, które pomogą Ci przepłynąć dalej.
Stoisz przed wyzwaniem...
Zaakceptuj swoje straty:
Utrata ciała, jakie było Ci znane: Żegnasz ciało, które zachowywało się inaczej4. Być może pożegnałaś się z idealną równowagą, z energią, która kiedyś była niewyczerpana, ze skórą, która była bardziej elastyczna. To jest bolesne. Masz prawo opłakiwać te fizyczne zmiany.
Utrata ról i marzeń: Być może żegnasz rolę matki małych dzieci (puste gniazdo ), a może symbolicznie żegnasz płodność. Może opłakujesz marzenia o innym scenariuszu wydarzeń, które już się nie wydarzą.
Utrata bliskich: Czas okołomenopauzalny często zbiega się ze stratami w najbliższym otoczeniu-pożegnaniem rodziców czy przyjaciół., wyprowadzką dzieci. Być może system wartości, wzrost świadomości i wierność sobie sprawia, że tracisz dotychczasowy krąg znajomych.
Utrata przewidywalności: Żegnasz poczucie prostej, przewidywalnej drogi życia, planów.
Współczesne badania pokazują jasno: żałoba nie przebiega w prostej linii od smutku do akceptacji.
To raczej taniec- żałoby i odbudowy.
Potrzeba elastyczności, uważności. poddania się, zanurzenia w prawdzie.
To nauka nowych kroków, przeplatanie kryzysów z zadowoleniem i pogodzeniem.
Pozwól ZAISTNIEĆ zmianom, może z tego wyniknąć piękno.
Skieruj też uwagę do ciała. Czasem umysł nie potrafi ubrać cierpienia w słowa, ale ciało wie.
Znajdź ciche miejsce i zapytaj siebie: "Co teraz czuję w moim ciele?".
Skanuj je, a gdy znajdziesz miejsce napięcia lub dyskomfortu, po prostu pobądź z tym uczuciem. Zlokalizuj i nazwij to (być może "ciężkie", "ściśnięte", "gorące"). Już samo nazwanie i rozpoznanie przynosi pierwszą, głęboką ulga.
Skrzynka narzędzi:
Masz w sobie mądrość, by wybrać narzędzia, które rezonują z Tobą. Poniżej znajdziesz inspiracje, które pomogą Ci przepłynąć przez ten czas, opierając się na ciele, umyśle i duszy.
1.Głos ciała- mądrość ukryta w oddechu i ruchu
Twój układ nerwowy przeszedł burzę hormonalnych zmian, dlatego tak łatwo o emocjonalne rozchwianie. Zanim zaczniesz analizować, zrób głęboki wydech. Jak się czujesz?
Regulacja układu nerwowego:
Spróbuj prostej, ale potężnej techniki: wydech dłuższy niż wdech (np. wdech na 4, wydech na 6-8). To prosta komenda do układu przywspółczulnego, by powiedział: „Możesz się uspokoić”. W chwilach narastającego niepokoju ratunkiem może być też oddech pudełkowy.( 4-4-4-4).
O ćwiczeniach nerwu błędnego zapewniających ukojenie napiszę szerzej w kolejnym poście.
Ruch jako przetwarzanie:
Ruch to jeden z najskuteczniejszych sposobów przetwarzania emocji. Nie chodzi o wyczyn! Włącz muzykę i pozwól ciału poruszać się tak, jak chce- to taniec Intuicyjny- czysta ekspresja, nie występ. Albo idź na spacer na łonie natury; (badania pokazują, że 20 minut w zieleni znacząco obniża poziom kortyzolu. Chodzi o obecność, a nie o tempo.)
Joga restoratywna:
Łagodne pozycje trzymane przez dłuższy czas pozwalają ciału uwolnić napięcie zgromadzone w tkankach. Szczególnie pomocne przy stresie trzymanym w biodrach i brzuchu.
II. Głos umysłu: defuzja i nowa narracja
Menopauza często przynosi lawinę trudnych myśli: "Jestem niewidzialna", "Moje najlepsze lata minęły".
Z tymi myślami nie musisz walczyć- możesz je po prostu obserwować.
Defuzja poznawcza (narzędzie terapii ACT): Gdy pojawia się trudna myśl (np. "Jestem bezużyteczna"), dodaj przedrostek: „Zauważam myśl, że jestem bezużyteczna”. To tworzy dystans i przypomina, że Ty nie jesteś myślą- jesteś osobą, która ją słyszy.
Wartości jako kompas: W czasie straty łatwo stracić kierunek. Zidentyfikuj swoje kluczowe wartości (np. twórczość, troska, wolność) i codziennie zadaj sobie pytanie: "Co mogę zrobić dziś, co przybliży mnie do życia zgodnego z tą wartością?".
Dziennik podwójnego procesu: To Twoja mapa oscylacji. Podziel stronę na dwie kolumny:
Co żegnam?- opisujesz stratę, smutek, tęsknotę.
Co odkrywam?- notujesz nowe umiejętności, perspektywy, możliwości
To piękny sposób, by zobaczyć, jak naturalnie przechodzisz z żałoby do budowania.
Pisanie ekspresywne: Pisanie o trudnych doświadczeniach przez 15- 20 minut dziennie przez kilka dni może znacząco poprawić samopoczucie. Pisz prosto, z serca, szczerze i bez dbania o styl- nikt tego nie musi czytać, a pozwoli wypuścić ból.
III. Głos relacji i wspólnoty: odbudowa więzi
Nie musisz przechodzić przez to sama. Poczucie wspólnoty to aktywator uspokojenia systemu nerwowego. My kobiety szczególnie potrzebujemy grupy, więzi, zrozumienia,dzielenia.
Grupy wsparcia: Poszukaj grup dzielenia się doświadczeniem z innymi kobietami, które przechodzą to samo. To nieocenione wsparcie. Słuchanie historii innych może dać nadzieję i nowe perspektywy, a jednocześnie tak ważne porzucicie przynależności zrozumienia.
Komunikacja bez przemocy (NVC): Naucz się wyrażać swoje potrzeby. Poszukaj warsztatów Porozumienia bez Przemocy, które uczą jak rozpoznawać i wyrażać potrzeby, prosić o wsparcie.
„Kiedy widzę, że dom jest cichy i nikt nie dzwoni (obserwacja), czuję się samotna i smutna (uczucia), bo potrzebuję połączenia i bliskości (potrzeby). Czy moglibyśmy umówić się na regularne rozmowy raz w tygodniu? (prośba)”.
Mentoring: Może sama staniesz się wsparciem dla innych? Dzielenie się wiedzą z młodszymi lub zaangażowanie w wolontariat daje ogromne poczucie sensu i przypomina Ci, że Twoje doświadczenie ma wartość, jest spuścizną. A Ty poznajesz na nowo Swoje zasoby, odkrywasz ponownie dar zdobytych doświadczeń. A może przyjmiesz nowe nauki od współtowarzyszek podróży?
Transformacja i nowa mądrość
. Wiele kobiet, które przeszły przez ten trudny okres, opisuje, że odkryły w sobie nową wolność, autentyczność i głęboką mądrość.
Twój ból jest realny, ale niesie ze sobą Ziarno czegoś nowego.
Życzę Ci łagodności dla siebie w tej podróży. Pamiętaj: transformacja potrzebuje czasu, nie ma tu skrótów Jesteś silniejsza, niż myślisz i przed Tobą są wspaniałe kolejne chwile. Z innymi zasobami...
Pamiętaj, że ten artykuł ma charakter edukacyjny i nie zastępuje konsultacji z profesjonalistą. Jeśli objawy utrzymują się intensywnie, masz myśli samobójcze lub nie możesz funkcjonować w codziennych obowiązkach, poszukaj profesjonalnej pomocy – to nie oznaka słabości, lecz mądrości.
#


