Gdy nieustannie zmieniasz koncepcje, działania...

Życie osób wysoko wrażliwych (WWO), kreatywnych i jednocześnie zmagających się z ADHD to jak jazda kolejką górską. Z jednej strony intensywne emocje, bogata wyobraźnia i niekończące się pomysły, a z drugiej-trudności z koncentracją, porządkowaniem myśli i wytrwałością w realizacji celów.

Aneta

2/13/20264 min read

A person shapes clay with their hands.
A person shapes clay with their hands.

Pewnie znasz to uczucie, gdy Twoje wnętrze przypomina wielką salę koncertową, w której każda sekcja gra inny utwór? Z jednej strony ta głęboka, niemal namacalna wrażliwość, która pozwala Ci dostrzegać odcienie nieba, a z drugiej – ten nieustanny, twórczy szum, tysiąc pomysłów na minutę i ten specyficzny rodzaj niepokoju, który nie pozwala dokończyć jednej rzeczy, bo kolejna już puka do drzwi Twojej wyobraźni.

Dla wielu z nas, kobiet w dojrzałym wieku, ten stan bywa wyczerpujący. Szczególnie teraz, gdy ciało przechodzi swój własny rytuał przejścia, a hormony zdają się tylko podkręcać ten wewnętrzny kalejdoskop. Często myślimy o tym jakby to była nasza wada i kula u nogi. Często ciąży nam to bardzo.

A gdybyśmy tak spróbowały spojrzeć na to jak na zaproszenie do nowej formy obecności?

Słuchając niedawno pewnych rozważań o tym, jak Pan Bóg tka naszą tożsamość, uderzyła mnie myśl, że On nie marnuje żadnego z naszych „rozproszeń". Twoja i moja wysoka wrażliwość oraz ten pędzący umysł to nie błąd w systemie. To Twoje zasoby, które po prostu potrzebują bezpiecznej przystani.

Życie osób wysoko wrażliwych, kreatywnych i jednocześnie zmagających się z ADHD może przypominać jazdę kolejką górską. Z jednej strony mamy intensywne emocje, bogatą wyobraźnię i niekończące się pomysły, a z drugiej – trudności z koncentracją, porządkowaniem myśli i wytrwałością w realizacji celów. Jak w tym wszystkim odnaleźć równowagę?

Zrozum siebie bez oceniania

Pierwszym krokiem jest akceptacja swojej wyjątkowości. Wysoka wrażliwość i ADHD to nie przeszkody, lecz cechy, które mogą stać się Twoją siłą, jeśli nauczysz się z nimi współpracować. Zanim zaczniesz wymagać od siebie żelaznej dyscypliny, spróbuj po prostu położyć dłoń na sercu i poczuć swój oddech. To Twój najbardziej lojalny kompas. A pozostając w takim bezruchu- poczuć choć niewielką wdzięczność za to, co masz i jaka jesteś.

Zastanów się, co Cię motywuje, jakie środowisko sprzyja Twojej pracy, a co Cię rozprasza. Świadomość swoich potrzeb pozwoli Ci lepiej zarządzać energią i dostrzec, że Twoja droga do celu nie musi być prostą linią, ale może być piękną, krętą ścieżką, na której masz prawo przystanąć, by zachwycić się kwiatem, a potem wrócić do marszu.

Małe kroki zamiast wielkich systemów

Zamiast walczyć z chaosem siłą woli, która w okresie okołomenopauzalnym bywa kapryśna, zaproś do swojego życia małe rytuały. Nie wielkie systemy zarządzania czasem, ale drobne, czułe przystanki. Próbowałam wielokrotnie zbudować taki system- w Notion, w Trello, CoSchedule. Ostatecznie okazywało się to dla mnie wyzwaniem w realizacji według tych zaplanowanych kroków. Życie i pojawiające się nowe pomysły, nieuwzględnione w planie, rozbijały misternie stworzony układ. Samo tworzenie systemu było ok, nawet bardzo wciągające – bo ostatecznie było tworzeniem, co bardzo lubię, ale życie według systemu- to już niekoniecznie.

Co więc pozostaje? Krok za krokiem, małym krokiem. Osoby z ADHD często mają tendencję do rzucania się na głęboką wodę, co może prowadzić do szybkiego wypalenia. Może to być jedna zapisana kartka w dzienniku rano, albo zasada „jednego kroku". Jeśli marzysz o nowym projekcie, nie buduj od razu całej katedry. Postaw jedną cegłę. I pozwól sobie na radość z tego, że ta cegła tam jest. To wystarczy.

Przepisz swoją definicję produktywności

Warto przyjrzeć się swoim dotychczasowym przekonaniom o „produktywności". Może w Twoim sercu drzemie stara myśl, że tylko ciężka, liniowa praca ma wartość? Może warto ją dziś delikatnie przeredagować? Jeśli tak, spróbuj wprowadzić zasadę: zanim zaczniesz coś nowego, dokończ choć jeden etap obecnego projektu. Możesz też stworzyć listę „pomysłów na później"- zapisanie ich pozwoli Ci wrócić do nich w odpowiednim momencie, nie tracąc tego, co teraz masz w rękach.

Miękkość dla układu nerwowego

Pamiętaj, że Twój układ nerwowy w tym czasie potrzebuje więcej miękkości. Kiedy czujesz, że bodźców jest za dużo, że ADHD przejmuje stery, a wrażliwość staje się ciężarem- pozwól sobie na ciszę. To nie jest ucieczka, to zbieranie manny na kolejny dzień.

Wysoka wrażliwość sprawia, że łatwo się przeciążyć. Dlatego tak ważne jest dbanie o odpoczynek i czas na regenerację. Medytacja, spacery w naturze czy chwile z ulubioną książką mogą pomóc Ci odzyskać spokój i jasność umysłu. W tej ciszy, bez oceniania siebie, najłatwiej usłyszeć szept Ducha, który mówi: „Jesteś dobra taka, jaka jesteś. Twoja droga jest jedyna w swoim rodzaju".

Nie jesteś sama- to stałe przypomnienie

Bo łatwo uznać, że trudne doświadczenia dotykają nas, dogniatają w taki sposób, ze nie znajdziemy na nie rozwiązania. Możemy się buntować, nie przyjmować naszej sytuacji, ale taka postawa nie prowadzi do zmian, przynoszących ulgę.

Nie bój się prosić o pomoc- czy to od terapeuty, coacha, czy bliskich. Rozmowa z kimś, kto rozumie Twoje wyzwania, może być niezwykle budująca i inspirująca.

Daj sobie czas, bądź dla siebie wyrozumiała i ciesz się każdym krokiem naprzód. Twoja wyjątkowość to Twój największy atut- pozwól jej rozkwitnąć.